• Wpisów:7
  • Średnio co: 162 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:06
  • Licznik odwiedzin:1 304 / 1297 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A wszystko zaczeło sie 1 września , wtedy pierwszy raz sie spotkali. Łukasz podszedł do niej , przywitali się
odrazu spodobali się sobie. Po tygodniu zostali parą. Byli ze sobą bardzo szczęśliwi . Zawsze spotykali się pod Wielkim Dębem. Ufali sobie . Aż do
pewnego dnia , aż w ich szkole pojawiła sie nowa koleżanka Ania. Mogła mieć każdego lecz chciała mieć
właśnie jego. Wiele osób jej mówiło że on jest szaleńczo zakochany w Oli. Lecz ona była nie ugięta.
Zarywała do niego lecz on nie zważał na to uwagi. Pewnego dnia poprosiła zeby odprowadził ją do domu,
zgodził się poszli do szatni. Łukasz zapomniał plecaka więc szybko po niego poszedł. Ania zauważyła jego kurtke,
zajżała do kieszeni i zobaczyła jego telefon. Wyciągła go i napisała sms do Oli o treści ,, Cześć Olu , przepraszam
Cię ale nie chce już z Tobą być. Zakochałem sie w tej nowej ze szkoły w Ani . Cześć . `` Ola jak to przeczytała załamała sie
Całą noc płakała . On do niej dzwonił , przychodził lecz zawsze jej nie było w domu , albo nie odbierała.
Któregoś dnia poszła pod Wielkiego Dęba. On tam był chciała jak najszybciej uciec lecz on ją zobaczył i podbiegł do niej.
Chciał ją przytulić, lecz zaczeła sie szarpać. I stało sie coś strasznego. Potkneła się i udeżyła głową w kamień .
Łukasz jak najszybciej zadzwoń po pogotowie . Okazało sie ze Ola będzie miała operację. Wszyscy byli załamani. I stało
się zaczeła sie operacja. Trwała 5 godzin. Ola po wybudzeniu się otwarła oczy i zaczeła krzyczeć -JA NIC NIE WIDZE.
Okazało sie że nastąpiły komplikacje operacji i że Ola już może nigdy wiecej nie widziec. Jedynie jakby znalazł
się dawca siatkówki. Łukasz odrazu poszedł sie przebrac i podpisać papiery.Nikt nie wiedział o jego zamiarach. Na sale wjechały 2 łożka , na jednym była Ola a na drugim
Łukasz. Po męczącej operacji Ola sie wybudziła i już widziała. Nie wiedziała kto był dawcą. Ola po
tygodniu , wyszła ze szpitala. Koleżaka OLi powiedziała jej, że to Anka wysłała do niiej tego sms. Ola załamała sie nie mogła uwieżyć w to że nie zaufała jej najwiekszemu skarbowi. Postanowiła, że pujdzie w miejce ich wspomnień.
Gdy już doszła, na miejce zobaczyła Łukasza jak siedział na ławce. Zdziwiła sie bo koło niego leżała laska i siedziałpies. On nigdy nie miał psa.
Nagle zawiał wiater, wyfruneło coś z jego ręki i podelciało pod nogi Oli. Ola to podniosła i zobaczyła, że Łukasz
trzymał jej zdjęcie przy sobie. Popłakała się. Podeszła do niego i oddała mu zdjęcie. Łukasz podziękował jej. Wstał
wzioł laske, złapał za smycz i odszedł ... machając laską na prawo i lewo szukając w którą stronę iść...
Ola klękneła na ziemi i płakala.. teraz już wiedziała, dlaczego znów może widzieć. Pocieszła ją tylko jedna
rzecz. Łukasz nie będzie mógł ofiarować jej swojego serca, ale będzie mógł zrobić cos lepszego.. Będzie
prowadził ją przez świat, będzie jej drogowskazem. Spotkało ją wielkie szczęście najwierniejsza MIŁOŚĆ. Tylko raz raka
miłość sie zdarza .. /P.
  • awatar Gość: Najlepszy wpis
  • awatar Carpe diem <3 <3: supcio wpisy zapraszam do mnie szczęśliwego nowego roku 2015
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A wszystko zaczęło się od tego, że w swoje urodziny wraz z przyjaciółkami poszła na boisko. To właśnie tam go zobaczyła. Wieczorem napisała do niego. Wiadomość brzmiała mniej więcej tak : 'Cześć. Pogadamy na skype? ', on się zgodził. Dodała go do konwersacji z kolegą z klasy. Chłopcy nie przepadali za sobą za bardzo, założyli się od kogo odbiorę na skype. Najpierw zadzwonił do niej właśnie on, potem Olaf. Bez wachania odebrała od Piotrka. Już wtedy zaczął jej się podobać. Rozmawiali dosyć długo, około 5 godzin. Czuła wtedy motylki w brzuchu. Na zajutrz znowu rozmawiali równie długo. Coraz bardziej jej się podobał. Następnego dnia poszła na boisko ze swoją przyjaciółką, Tośką. Miała nadzieję, że spotka go tam. Uwielbiał grać w piłkę nożną. Jej przypuszczenia się sprawdziły, był tam. Razem z Tośką usiadły na ławkach. Ciągle była w niego wpatrzona. Niestety nie podszedł do niej. Wieczorem napisał. Zaczęli rozmawiać na skype. Ustalili datę spotkania. Anita szykowała się od samego rana. Myślała o nim całą noc. Coraz częściej zastanawiała się czy przypadkiem nie czuła do Niego coś więcej. Wreszcie nadeszła godzina ich spotkania. Poszła wraz z Tosią. On był również z kolegą. Poszli do budek za boiskiem. Usiedli wszyscy razem. Ona rozmawiała z Tośką, On ze swoim kolegą. Siedzieli obok siebie, widać, że On chciał z nią nawiązać kontakt, ale nie miał odwagi? Po około godzinie powiedział, że idzie zagrać z kolegami w piłkę. Przyjaciółki również poszły do swoich domów. Mieszkały kilka domów od siebie więc szły w tym samym kierunku, długo w między czasie rozmawiały. "Inaczej wyobrażałam sobie to spotkanie" - ciągle to powtarzała. Gdy Anita była już w swoim domu, usiadła na podłodze. Była zdenerwowana, a raczej zawiedziona. Po ponad godzinie tata ją zawołał i powiedział, że koledzy do niej przyjechali. Spojrzała ukradkiem przez okno, tam był on! Wyszła powiedziała tacie, że wróci za godzinę. Przyjechał wraz ze swoimi dwoma kolegami. Poszli się przejść, oczywiście wraz z Tosią. Anita i Tośka były nierozłączalne, wszystko robiły razem. Był chłodny, letni wieczór było jej zimno. Piotrek dał jej bluzę, ciągle szli za rękę. Przytulali, zachowywali niemalże jak para zakochanych. Gdy zrobiło się chłodno, odprowadził ją do domu. Po dwóch dniach znowu się spotkali. Była tam też jego była dziewczyna. Do Anity nie odzywał się prawie w ogóle, chyba, że wymieniali się pojedynczymi zdaniami. Wkońcu ona odeszła. Pewnie nawet nie zwrócił na to uwagi. Cały wieczór płakała. Tęskniła za nim. Tydzień później dowiedziała się, że wrócił do swojej byłej dziewczyny. Dała sobie z nim spokój, ale czy do końca przestała go kochać? / K.
 

 
Ona ; Judyta lat 16
On : Krzysiek lat 18
On się w niej kochał . Lecz ona tego nie rozumiała , ignorowała to. Starał się lecz na marne , ona tego nie zauważała. Przyjaźnili sie lecz on chciał czegoś wiecej. Dokuczali sobie jak to przyjacielee . Pewnego dnia on podszedł do niej na przerwie i poprosił ją o chodzenie lecz ona go wyśmiała i powiedziała mu ze przyjażń jej zupełnie wystarcza. On nie potrafił tego znieść. Nie chciał bez niej żyć.Coraz częśćiej myślał o samobójstwie. Aż pewnego dnia powiesił się . Tak bardzo ją kochał. 2 dni póżniej odbył sie jego pogrzeb , wszyscy sie zjawili oprócz jej . Nawet nie zrobiło na niej żadnego wrażenia ze go nie maa ./ P. <3
 

 
Ona : Julia lat 15
On : Szymon lat 16
Byli razem od ponad 2 lat . Byli ze sobą szczesliwi , bardzo sie kochali . Mimo wielu przeciwności losu, nie zwątpili
w siebie . Wiele osób próbowało ich rozdzielić , lecz im sie nie udało . Byli ze sobą na dobre i złe zawsze sobie pomagali .
Pewnego dnia jak zawsze Julia i Szymon byli razem na przerwie, podeszła do nich koleżanka wiec Julia odwróciła się .
Po chwili popatrzyła na Szymona i zobaczyła jak osuwa sie na ziemie , szybko go złapała i zadzwoniła na pogotowie i po ich
rodziców. Pojechali za karetką do szpitala . Czekali aż lekarz przyjdzie z wynikami badań . Po 10 min lekarz
wyszedł z wynikami , okazało się że Szymon ma raka trzustki. Szanse na przezycie byly minimalne . Dziewczyna załamała się .
Wybiegła z płaczem ze szpitala, pobiegła do domu . Czuła ze nie będzie mogła bez niego żyć . Bez wachania pobiegła
do kuchni wzieła nóż i wbiła sobie prosto w serce . Jej mama wracała bo chciała jej powiedziec ze lekarze sie pomylili i ze był zdrowy ,
lecz było juz za pózno , zobaczyła swoją córke martwą. Gdy Szymon sie o tym dowiedział podszedł na najbliżsy most
i skoczył Kilka dni pózniej odbył ich pogrzeb . Przez gupią pomyłke lekarzy nie żyje 2 nastolatków / P.
 

 
Codziennie pisali, właściwie prawie codziennie. Tylko wtedy, gdy on zaczynał rozmowę. Ona się wstydziła? Jak to? Przecież była bardzo odważną nastolatką, przebojową i energiczną. Ale jednak - w stosunku do niego bała się tego, że mógłby to odebrać jako znak, że jest w nim zakochana, a wtedy ją odrzucić. Była rozdarta psychicznie. Nic jej się nie układało. Była samotna. Nie miała nikogo, komu mogłaby się zwierzyć. Nocami cichutko,płakała, żeby nikt nie usłyszał, nie chciała obudzić rodziców.Gdy on do niej nie pisał, czuła się niepotrzebna, nie chciana. On typowy 'Lovelas' pewnie nawet nie zważał na jej uczucia. Przecież miał inne. Ona nie mogła się od niego uwolnić. Ich kontakt się urwał. Nie pisali już ze sobą, nie widywali się. Zostały tylko wspomnienia. Wspomnienia, które ją zabiły. Podcięła sobie żyły, nie czuła nic. Zamkła się w pokoju, była 233 jej rodzice i siostra nie dawno zasnęli. Bardzo ich kochała, nie chciała ich zostawiać, ale wtedy nic nie miało dla niej sensu. Zasnęła. Już była szczęśliwa. Kilka dni później nastał jej pogrzeb, przyszli wszyscy jej znajomi, rodzina w tym - ON. Gdy pogrzeb się zakończył, odszedł beztrosko. Po tym już nigdy więcej jej nie odwiedził. A ona nie zaznała spokoju nawet w niebie.
 

 
Jak co niedzielę spotkałam się z moją przyjaciółką, Oliwią. Nudziło nam się, więc napisałam do mojego kuzyna. Po dłuższej chwili naszej rozmowy, Oliwia też postanowiła do niego napisać, ponieważ wydał jej się dość interesujący, z charakteru, jak i z wyglądu. Ich rozmowa na początku nie kleiła się. Natomiast pisali ze sobą ponad 4 godziny. Oliwia coraz częściej zaczęła mówić o Adrianie. Od tamtej pory pisali prawie codziennie. Raz ona zaczynała rozmowę, raz on. Na początku ich rozmowy były czysto koleżeńskie. Śmiali się razem, często pisali, wymieniali się doznaniami zwykłego dnia szkolnego. Następnie była przyjaźń. Nie tylko pisali, ale i zaczęli coraz częściej rozmawiać na skype, prawili sobie komplementy. Dali nawet maskotki o swoich imieniach. Oliwia była już wtedy bardzo szczęśliwa. Kiedy on zaproponował spotkanie. Adrian mieszkał 10 kilometrów od Oliwii i nie zawsze mogli się spotkać, kiedy chcieli. Tego dnia kiedy mieli się spotkać, Oliwia nie mogła usnąć, już od 13 zaczęła się szykować na spotkanie z nim. Chciała wypaść w jego oczach jak najlepiej. Kiedy już nadeszła chwila ich spotkania i się zobaczyli na jej bladych policzkach wyskoczyła dwa niemalże urocze rumieńce. Ich spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Potem nastąpiło kolejne spotkanie po około miesiącu od pierwszego. Wyglądało zupełnie inaczej. Oboje byli rozluźnieni, szczęśliwi. Ciągle się przytulali, łaskotali, rozmawiali. Nagle zadzwonił telefon to była jego babcia. Musiał wracać do domu.
Na pożegnanie przytulił ją. Na zajutrz znowu się spotkali. Spotkanie wyglądało podobnie jak wcześniejsze. Dla niej było idealnie, dla niego również. Jedyna rzecz, która nie była taka sama jak poprzedniego dnia, zdarzyła się spontanicznie. Gdy miał już wracać pocałował ją i szepnął do jej ucha, że jest dla niego najważniejsza i nikomu jej nie odda. I odszedł. Potem pisali na facebooku, jak zawsze, jak przyjaciele. Ale czy to można nazwać przyjaźnią? Nie wiem, z pewnością w najbliższym czasie się o tym przekonam.
 

 
Ona : Ania lat 13
On : Tomek lat 14
Ona bardzo go kochała lecz nie umiała mu o tym powiedziec, coraz bardziej zamykała sie w sobie. On tez sie w skrycie w
niej podkochwiał lecz nie okazywał jej tego. Nie sądził ze swoim zachowaniem ją rani. On po jakimś czasie znalazł sobie
dziewczyne ale nadal kochał ją. Nie zdawał sobie sprawy ze ona przez niego cierpi. Próbowala znaleść sobie kogoś innego
ale nie potrafiła bez niego zyć . Pewnego dnia zobaczyła jak przytulał sie z jakąś dziewczyną. Nie wiedziała że to była
jego kuzynka , ze zerwał z swoją dziewczyna . Nie potrafiła tego znieść , wróciła do domu i chwyciła za żyletke , zrobiła
to pocieła się tak bardzo go kochała. On z bukietrem kwiatów stanoł przed jej drzwiamy chciał poprosić ją o chodzenie.
Pukał lecz nikt nie otfierał . Zauwazył ze drzwi sa otwarte i wszeedł do środka odał sie w kierunku jej pokoju i wszedł .
Zobaczył ją jak leżała na ziemi z podciętymi żyłami , chciał ją uratować lecz było już za póżno . na biurku zobaczył list
zaadresowany ,, Do Tomka <3 ,, . Napisała w nim ,, Zegnaj na zawsze , nie potrafiłam bez Ciebie zyć , a widząc jak przytul-
-ałeś sie z jakąś dziewczyną nie wytrzymałam i sie zabiłam . Zegnaj ;* ,, . Tomek uświadomił sobie że ona zabiła sie
przez niego , chwycił za żyletke którą sie zabiła i podcioł sobie żyły . Kilka dni póżniej odbył sie ich pogrzeb .
W niebie napewno będą razem szcześliwi . / P.